Potrzebujesz ok. 5 min. aby przeczytać ten wpis

Marzy Ci się praca wizażystki? Zapytałyśmy ekspertkę, jak to się robi

Makijażem zawodowo zajmuje się od 8 lat. Kamila Jodko, bo to o niej mowa, między podkreślaniem urody Polek, a pracą na sesjach zdjęciowych oraz planach filmowych, uczy mejkapu inne kobiety. Wizażystka znalazła jednak dla nas chwilę, a my wykorzystaliśmy ją, by podpytać, jak wygląda pierwszy krok do… malowania! Co trzeba zrobić, by być makijażystką? Odpowiedź między innymi na to pytanie znajdziesz w naszym materiale.

Joanna Andrzejewska: Wiele dziewczyn marzy o karierze wizażystki, ale niespecjalnie wie, od czego zacząć. Co według Ciebie powinno być tym pierwszym krokiem?

Kamila Jodko: Zanim zacznie się inwestować w profesjonale kursy i kosmetyki, polecam pobawić się wizażem z koleżankami. Chodzi o to, by na nich potrenować i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy malowanie rzeczywiście sprawia radość. Jeśli padnie odpowiedź twierdząca, warto zrobić research lokalnego rynku. Mam na myśli to, jakie są trendy i ceny, jak wygląda kształcenie poprzez tutoriale czy artykuły branżowe. Istotny jest też ciągły trening i wprawianie ręki w malowaniu. I tak naprawdę dopiero, kiedy wykona się te kroki, można przejść do następnego, czyli warsztaty makijażu pod okiem doświadczonej wizażystki w wersji grupowej lub indywidualnej. Takie szkolenie z pewnością pomoże zweryfikować umiejętności, a także dowiedzieć się wielu interesujących i przydatnych tajników makeupu.

J.A: I co dalej?

Dalej trzeba malować, malować i malować. Przy okazji też zapraszam do siebie na warsztaty makijażu. Prowadzę szkolenia zarówno grupowe, jak i indywidualne. I chętnie poznam nowe kursantki! (Więcej informacji znajdziesz TUTAJ).  

J.A: Myślisz, że wystarczy zrobić jeden kurs, przejść tylko jedno szkolenie?

K.J: Kwestia indywidualna. Mogę Ci jednak powiedzieć, że na pewno z każdego kursu da się wynieść dla siebie coś nowego. Ja na przykład uczyłam się wszystkiego sama – wiesz – metodą prób i błędów. Jak zaczynałam,  nie było tak powszechnego dostępu do materiałów, jak jest obecnie. Niemniej któregoś dnia mama sprezentowała mi kurs i pamiętam, że kiedy go skończyłam, pomyślałam, że warto było zrobić to wcześniej. Dlaczego? Wcześniej dowiedziałabym się o wielu trikach i ciekawostkach. Na kursie podana została wiedza w przystępny sposób. Zanim zdobyłam te informacje, musiałam sama wszystkiego wyszukiwać i zbierać. A weź pod uwagę, że to też był czas. Zamiast więc malować, szukałam.  

J.A: Od razu wiedziałaś w jakim kierunki w wizażu chcesz iść?

K.J: Jestem osobą upartą, która jak ma cel, to dąży do niego. Na początku nie wiedziałam w którym kierunku chce iść. Czy chce malować klientki prywatne, czy może działać na sesjach zdjęciowych i planach filmowych. Na szczęście mogłam spróbować wszystkiego po trochu i sprawdzić, co najbardziej lubię i co sprawia mi przyjemność.

J.A: A jak wygląda doszkalanie? Czy to droga historia?

K.J: Doszkalać można się na różne sposoby. Artykuły w internecie, gazetach, filmiki na YouTube czy właśnie kursy lub warsztaty. Cena często zależy od tego, kto konkretnie ma nas szkolić i czy są to  warsztaty grupowe czy indywidualne.

J.A: Okej, poćwiczyłyśmy malowanie na koleżankach i trenowałyśmy praktykę pod okiem mistrza na warsztatach. A co trzeba zrobić potem? Jak można zdobyć swoich pierwszych klientów?

K.J: Trzeba zbudować sobie portfolio, które zachęci klientki do wizyty u nas. Swoje usługi można reklamować na różne sposoby. Jednym z najprostszych rozwiązań dziś są oczywiście social media.

J.A: Pamiętasz, co Cię najbardziej zaskoczyło w pracy wizażystki?

K.J: Różnorodność. Jednego dnia mogę być na planie filmowym z najlepszymi aktorami w Polsce, a następnego działać na sesji zdjęciowej do Harper’s Bazaar.

J.A: Czy praca makijażystki ma jakieś minusy?

K.J: Dla mnie nie ma. Kocham to, co robię. Po prostu.

J.A: Pracujesz już kilka lat w zawodzie. Skąd czerpiesz inspiracje?

K.J: Głównie z magazynów. Uwielbiam czytać i przeglądać takie tytuły jak: Vogue, Elle i Harper’s Bazaar.

J.A: Najlepsza makijażystka wg Ciebie to…?

K.J: Jedno nazwisko? Nie ma szans. Lubię prace Mario Dedivanovic, Scott Barnes, Pat Mcgrath oraz Charlotte Tilbury.

J.A: Gdybyś mogła wybrać gwiazdę, którą chcesz pomalować. Zdradzisz nam, kto by to był?

K.J: Kim Kardashian i Jennifer Lopez.

Poniżej znajdziesz kilka prac Kamili:

Przeczytaj też: Wizażystka zdradza nam sekret perfekcyjnie czerwonych ust

Zdjęcie główne: Instagram @makeupbyjodko

Polecane artykuły
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *