Od dawna wiadomo, że sen to zdrowie. Teraz jednak amerykańscy naukowcy dodają, że jego jakość i ilość wpływa również na urodę, a ściślej rzecz ujmując na zdolność skóry do syntezy kolagenu.
Z roku na rok coraz więcej dorosłych ludzi skarży się na problemy ze snem. W konsekwencji osoby te nie tylko są często zmęczone, lecz także borykają się z różnymi schorzeniami, które mogą powstawać na skutek braku nocnego relaksu (np. depresja czy infekcje wynikające ze słabej odporności).
Ile godzin powinien więc spać dorosły człowiek? Eksperci twierdzą, że 7 godzin to absolutne minimum. Dodajmy, że śpiąc odpowiednią ilość czasu nie tylko dbamy o nasze zdrowie psychiczne i odporność, lecz także wzmacniamy metabolizm i… kondycję skóry.
Ostatni aspekt potwierdzili amerykańcy uczelni, a wyniki swoich badań opublikowali w czasopiśmie „Nature Cell Biology”. W materiale opisują zależność między dobowym rytmem organizmu a jakością skóry.
Pomyślcie o śnie jak o pożywieniu i wodzie dla skóry. Kiedy zakłócacie dobowy rytm, jesteście bardziej podatni na negatywny wpływ środowiska. Poza tym przewlekły brak snu może zaostrzyć trądzik i stany zapalne, a utrzymujący się w organizmie wysoki poziom kortyzolu, spowoduje rozkład kolagenu – tłumaczy Whitney Bowe, dermatolog.
Warto wiedzieć, że starzenie się skóry tylko w 25 procentach przypisuje się genetyce. Aż 75 procent zależy od wpływu czynników środowiskowych oraz stylu życia.
Przeczytajcie też: 8 przykazań, które kobiety o pięknej skórze znają na pamięć
Zdjęcie główne: Tracey Hocking/ unspash.com